| |
Jak to zwykle bywa, życiem rządzi przypadek.
W internecie znalazłem budowlę-widmo, a ściślej mówiac, opuszczoną
, zdewastowaną wiejską szkołę tysiąlatkę z czasów gomułkowskich,
w stanie wołającym o pomstę do nieba.
Obiekt, który byl kompletnie nikomu niepotrzebny, niepokojaco
mnie zaintrygował.
Decyzja pojawiła sie szybko.
Dostrzegłem w tej bezużytecznej budowli miejsce do życia,
pracy twórczej oraz prezentacji prac,
a także możliwosć organizowania spotkań dla artystów, plenerów,
warsztatów dla młodzieży.
Ze względu na urokliwosć miejsca - Słowików położony jest
w Załęczańskim Parku Krajobrazowym - jeszcze bardziej utwierdziłem
się w przeświadczeniu, że może to być moje miejsce na ziemi.
Decyzja była o tyle ryzykowna , że inwestycja ta wymagała
ogromnych nakładów finansowych, znacznie przekraczających
moje mozliwosci . Mimo to zaryzykowałem!
Z pomocą mojej żony podjęliśmy to trudne wyzwanie. Początki
nie były łatwe. Nowe obowiązki, kontakt z nieznaną dziedzina,
jaką jest budownictwo...
Slowików położony jest z dala od wielkich aglomeracji, ludziom
z miasta daje mozliwość nabrania dystansu do swojego tempa
życia, a autochtonom możliwosć zetknięcia sie z kulturą odmienną
, z ktorą nie obcują na codzień.
|